Allegro

Czy opłaca się sprzedawać na Allegro w 2026 roku?

· 7 min czytania

Zależy. Nie od tego, czy „Allegro jest dobre czy złe”, tylko od kategorii, w której sprzedajesz, wysokości Twojej marży i tego, ile osób sprzedaje dokładnie to samo co Ty. Sprzedawca elektroniki z marżą 35% i sprzedawca odzieży z marżą 15% odpowiedzą na to pytanie zupełnie inaczej – i obaj będą mieli rację.

W tym tekście pokażę Ci na konkretnych liczbach, gdzie ta granica przebiega i jaki błąd w liczeniu marży najczęściej sprawia, że sprzedawcy myślą, że zarabiają więcej, niż faktycznie zostaje im na koncie.

Od czego zależy opłacalność sprzedaży na Allegro?

Cztery rzeczy decydują o wyniku: prowizja w Twojej kategorii, marża na produkcie przed doliczeniem kosztów Allegro, poziom konkurencji cenowej i to, ile dodatkowo płacisz za promowanie i obsługę zwrotów.

„Prowizja Allegro ile procent” to pytanie, które pojawia się w każdym drugim wątku na forach sprzedawców, i nie bez powodu – stawki w 2026 roku wahają się od 1% netto (leki bez recepty) do 17% netto w kategorii „Pozostałe”. Elektronika i laptopy płacą zwykle 2,5–5%, moda i obuwie – 10–12%. Ta różnica sama w sobie potrafi zdecydować, czy produkt jest opłacalny, zanim jeszcze policzysz cokolwiek innego.

Ile realnie Allegro zabiera z ceny sprzedaży?

Poza prowizją bazową dochodzi opłata transakcyjna (zwykle około 1 zł od pozycji w zamówieniu), ewentualna dopłata do Allegro Smart!, koszt reklamy, jeśli promujesz ofertę, i VAT, jeśli jesteś czynnym podatnikiem VAT. Suma tych elementów potrafi zjeść nawet jedną czwartą ceny sprzedaży, zanim doliczysz koszt zakupu towaru.

Zobaczmy to na dwóch przykładach z różnych kategorii – to najlepiej pokazuje, dlaczego jedna uniwersalna odpowiedź na „czy się opłaca” po prostu nie istnieje.

Przykład 1: elektronika – niska prowizja, wyraźny zysk

Sprzedajesz słuchawki bezprzewodowe za 200 zł brutto w kategorii z prowizją 5%. Kupiłeś je za 120 zł netto.

  • Prowizja Allegro: 10 zł (5% od 200 zł)
  • Opłata transakcyjna: 1 zł
  • Koszt zakupu: 120 zł
  • Pozorny zysk: 200 − 10 − 1 − 120 = 69 zł, czyli marża 34,5%.

Wygląda dobrze – i tu zaczyna się problem, który opiszę w kolejnym akapicie.

Przykład 2: moda – wysoka prowizja i cienka marża

Sprzedajesz bluzę za 150 zł brutto w kategorii z prowizją 11,5%. Kupiłeś ją za 100 zł – w modzie konkurencja cenowa jest tak duża, że ciężko utrzymać wyższą marżę zakupową.

  • Prowizja Allegro: 17,25 zł (11,5% od 150 zł)
  • Opłata transakcyjna: 1 zł
  • Koszt zakupu: 100 zł
  • Zysk: 150 − 17,25 − 1 − 100 = 31,75 zł, marża 21%.

Ten sam wysiłek sprzedażowy, ta sama uwaga poświęcona ofercie – a zysk niemal o połowę niższy niż w elektronice. To nie przypadek pojedynczego produktu, tylko efekt struktury kategorii: w modzie płacisz więcej prowizji i masz mniej miejsca na marżę, bo konkurencja i tak już zbiła ceny do minimum.

Najczęstszy błąd przy liczeniu marży na Allegro

Wróćmy do przykładu ze słuchawkami. Ten wynik 69 zł zysku jest prawdziwy tylko wtedy, gdy nie jesteś płatnikiem VAT albo liczysz w cenach netto od początku do końca. Jeśli jesteś VAT-owcem, a cenę 200 zł ustawiłeś jako brutto dla klienta, musisz odprowadzić z niej VAT do urzędu skarbowego – to 37,40 zł (23/123 z 200 zł), nie doliczone z boku, tylko wyjęte z tej samej kwoty.

Realny rachunek wygląda tak: 200 zł − 37,40 zł VAT = 162,60 zł netto. Od tego odejmujesz 10 zł prowizji, 1 zł opłaty transakcyjnej i 120 zł kosztu zakupu. Zostaje 31,60 zł, czyli marża 15,8% – mniej niż połowa tego, co wyszło w pierwszym, uproszczonym rachunku.

To jest błąd, który widzę regularnie u sprzedawców, którzy dopiero zaczynają liczyć rentowność samodzielnie w arkuszu: traktują cenę brutto jak swoje pieniądze, zamiast jak kwotę, z której część już z góry należy do fiskusa. Różnica między pozornym a rzeczywistym zyskiem potrafi zdecydować, czy dany produkt w ogóle ma sens sprzedażowy.

Allegro Smart!, zwroty i reklama – koszty, które łatwo pominąć

Dopłata do darmowej dostawy w ramach Allegro Smart! to zwykle od 0,99 zł do kilkunastu złotych za przesyłkę, w zależności od metody – paczkomat kosztuje inaczej niż kurier. Przy niskomarżowych produktach ta jedna pozycja potrafi pochłonąć cały zysk z transakcji.

Do tego dochodzą zwroty. W kategoriach modowych i elektronicznych odsetek zwracanych zamówień bywa wysoki, a każdy zwrot to koszt podwójnej przesyłki i czas na ponowne wystawienie towaru do sprzedaży. Jeśli chcesz zwiększyć widoczność oferty, dopłacasz też za wyróżnienie – zwykle około 75% wartości prowizji bazowej, czyli przy prowizji 10% dodatkowe 7,5% ceny.

Żeby nie liczyć tego wszystkiego ręcznie za każdym razem – bo przy kilkudziesięciu produktach w różnych kategoriach robi się to nie do ogarnięcia w głowie – wrzuć swoje liczby do kalkulatora prowizji Allegro. Dostaniesz realną marżę po odjęciu prowizji, VAT, kosztów dostawy i zwrotów, zamiast liczyć to na kartce i mylić się w tym samym miejscu co większość początkujących sprzedawców.

Allegro czy własny sklep – co się bardziej opłaca?

Allegro daje Ci ruch, którego żadna inna platforma w Polsce nie zapewni w takiej skali – to fakt, nie marketing. Cena za ten ruch to prowizja, konkurencja cenowa na wyciągnięcie ręki i klient, który formalnie należy do Allegro, nie do Ciebie – nie zbudujesz łatwo własnej bazy mailingowej ani nie zrobisz remarketingu tak, jak we własnym sklepie.

Własny sklep internetowy daje więcej marży na sztuce, bo nie płacisz prowizji od każdej transakcji, ale start jest wolniejszy i musisz sam zdobyć ruch, co kosztuje czas albo budżet reklamowy. W praktyce najwięcej sprzedawców, z którymi rozmawiałem, nie wybiera jednego kanału – traktuje Allegro jako źródło szybkiej sprzedaży i skalowania, a własny sklep jako miejsce budowania marży i relacji z klientem na dłuższy czas.

Zanim wystawisz kolejną ofertę

Sprawdź prowizję w swojej konkretnej podkategorii, nie w kategorii ogólnej – różnice sięgają kilku punktów procentowych nawet w obrębie jednej branży. I policz marżę od kwoty netto, nie brutto, zanim ocenisz, czy dany produkt w ogóle warto wystawiać. To jedna zmiana w sposobie liczenia, która oszczędzi Ci więcej niż niejedna promocja czy wyróżnienie oferty.

Czytaj też

← Wróć na blog